Dexcom G4 Platinum CGM – system ciągłego monitoringu glikemii

Dexcom G4 Platinum - odbiornik w skórzanym etui

Dexcom G4 Platinum – odbiornik w skórzanym etui

Zapraszamy do lektury relacji z testowego użytkowania systemu ciągłego monitoringu glikemii (tzw. CGM-u) opartego o system Dexcom G4 Platinum.

Opisywany poniżej system CGM miał również swoją telewizyjną premierę w programie Żyjmy zdrowo cz. 2 – Znaczenie glukozy.

Czym jest Dexcom G4 Platinum?

Dexcom G4 Platinum jest najnowszym rozwiązaniem służącym do oznaczania poziomu glikemii w trybie ciągłym. Do tej pory dostępny był jedynie w Stanach Zjednoczonych. Choć określenie „dostępny” jest mocnym nadużyciem, ponieważ dopiero 8-go października 2012 r., firma Dexcom ogłosiła, że ich najnowszy CGM uzyskał akceptację FDA*. Do nas urządzenie trafiło 19-go października 2012 r., a wiec zaledwie kilka dni po amerykańskiej premierze!

Jako pierwsi w Polsce i jedni z pierwszych w Europie, otrzymaliśmy ten system do testów dzięki uprzejmości firmy Willcare Polska, wyłącznego przedstawiciela Dexcom’a na Polskę, na potrzeby pewnego przedsięwzięcia edukacyjnego, z którego pierwszymi efektami można się zapoznać TUTAJ.

Dexcom G4 Platinum to piąta generacja urządzeń do monitorowania stężenia glukozy w płynie śródtkankowym. Dla porównania należy dodać, że w Polsce obecnie dominują systemy drugiej i trzeciej generacji.

Podstawowa charakterystyka techniczna.

System składa się z trzech części: sensora (czujnika), transmitera (nadajnika) i odbiornika. Przeznaczony jest do pomiarów stężenia glukozy w płynie śródtkankowym i na chwilę obecną stanowi uzupełnienie, a nie zastąpienie w stosunku do pomiarów wykonywanych za pomocą glukometru. Pomiar wykonywany jest co 5 minut, co daje w skali doby 288 wyników.

Dexcom G4 Platinum - "cieńsza od włosa" elektroda czujnika

Dexcom G4 Platinum – „cieńsza od włosa” elektroda czujnika

Wbrew temu, co widać na pierwszy rzut oka, najistotniejszym elementem całości jest czujnik, a dokładniej jego, „cieńsza od włosa”, elektroda o grubości mniejszej niż 0,3 mm! Wprowadza się ją w ciało pod kątem 45 stopni, a stożkowa, cylindryczna konstrukcja nie powoduje rozrywania naczyń krwionośnych. Słowo „Platinum” w nazwie systemu oznacza, że czujnik zawiera platynę, która powoduje odpychanie czerwonych krwinek, gdyby pojawiły się one w płynie śródtkankowym, ponieważ elektroda nie może pracować we krwi. Dzięki tej elektrodzie system jest obecnie jednym z najdokładniejszych na świecie CGM-ów. Jego dokładność mieści się w graniach +/- 14% względem wskazań laboratoryjnych. Dokładność ta powoduje, że do kalibracji Dexcom’a G4 Platinum należy używać odpowiednio dokładnego glukometru. W naszym przypadku był to Care Sens New Pop. Kalibrację należy przeprowadzać co 12 godzin. Poza największą dokładnością, Dexcom’a cechuje również najdłużej działający sensor. Producent przewidział jego funkcjonowanie na 7 dni z możliwością wydłużenia tego czasu. Informacje o tym, jak to zrobić znajdują się w części poświęconej kosztom.

Dexcom G4 Platinum - nadajnik w podstawce czujnika

Dexcom G4 Platinum – nadajnik w podstawce czujnika

Niejako zintegrowany z sensorem jest transmiter. Jest on odpowiedzialny za przesyłanie danych otrzymanych z czujnika do odbiornika oraz zasilanie w energię elektryczną sensora. Energia ta, podobnie jak w przypadku pasków testowych i glukometru, jest konieczna do wykonania pomiaru stężenia glukozy w płynie śródtkankowym. Nadajnik posiada wbudowaną, nieładowalną i niewymienialną baterię, która wg producenta wystarcza na przynajmniej półroczne działanie. Jak będzie w rzeczywistości, okaże się za kilka miesięcy. W starszym systemie Dexcom Seven Plus, transmiter działał nawet do 1,5 roku. Czy w przypadku G4 Platinum bateria jest też tak żywotna, to trudno powiedzieć, ponieważ przy niemalże takich samych wymiarach zwiększono zasięg działania do 6 m. W trakcie testowego użytkowania zdarzało się, że pomiędzy nadajnikiem, a odbiornikiem znalazła się ściana nośna mieszkania, a mimo to dane docierały na miejsce!

Na prezentowanym poniżej filmie instruktażowym, przygotowanym przez Dexcom’a, widać jak szybko i sprawnie instaluje się elektrodę. W rzeczywistości ten proces wygląda dokładnie tak samo – szybko, sprawnie i niemal bezboleśnie. Nawet dla nowicjusza!

 

Instalacja sensora (czujnika).

 

Dexcom G4 Platinum - odbiornik systemu

Dexcom G4 Platinum – odbiornik systemu

Całości zestawu dopełnia odbiornik. Jest to małe, lekkie i dyskretne urządzenie. Dzięki swoim niewielkim rozmiarom przypomina z wyglądu telefon komórkowy – również dzięki temu, że możemy go nosić w skórzanym etui (dołączonym do zestawu) zarówno na pasku, jak i na smyczy zawieszonej na szyi. Do prezentacji wyników służy kolorowy ekran ciekłokrystaliczny z podświetlaniem LED. Wymiary ekranu to 4,5 cm X 3,5 cm. W przemieszczaniu się po menu odbiornika oraz zmienianiu skali wykresu służy 5 przycisków zorganizowanych w formie czteroprzyciskowego koła z jednym przyciskiem ‚zatwierdzającym’ w jego centralnej części. W pełni naładowana, niewymienialna bateria wystarcza na 5 dni użytkowania. Do jej ładowania służy uniwersalna ładowarka sieciowa wyposażona w komplet wymiennych wtyczek. Dzięki temu z ładowarki możemy skorzystać bez problemów na całym świecie. Odbiornik z ładowarką łączy się za pomocą kabla USB, zatem możliwe jest również jego ładowanie poprzez podłączenie do komputerowego portu USB.

W przyszłości, zgodnie z zapowiedziami producenta, prezentowany tu odbiornik ma zostać zastąpiony przez… telefon komórkowy, a dokładniej przez smartphone’a! Wg tego, co twierdzi Dexcom, będzie to najprawdopodobniej któryś z modeli iPhone, a premiera takiego rozwiązania już niebawem, bo w roku 2013! Będziemy na pewno z zaciekawieniem oczekiwać informacji o realizacji tych planów.

Wrażenia z użytkowania.

Zacznijmy od początku, czyli od założenia czujnika. Dzięki zintegrowanemu aplikatorowi, którego zwarta konstrukcja skutecznie maskuje istnienie igły, wkłucie elektrody zajmuje zaledwie kilka sekund. Wg producenta, statystycznie 92% pierwszorazowych aplikacji kończy się sukcesem. Sprawę niewątpliwie ułatwia filmowa instrukcja ukazująca w jaki sposób założyć poprawnie elektrodę. I rzeczywiście, zgodnie z przysłowiem „Lepszy przykład, niż wykład”, po obejrzeniu filmu instruktażowego nie było najmniejszych problemów – nawet za pierwszym razem – z zainstalowaniem elektrody, jak również umocowaniem nadajnika. Oglądając filmy instruktażowe produktów konkurencyjnych, musimy stwierdzić, że w przypadku Dexcom’a proces ten został uproszczony do niezbędnego minimum i stanowi to wielki plus dla systemu.

Następną ważną rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę, to fakt, iż w momencie instalacji elektrody nie jest wymagany stabilny poziom glikemii. Jedynym warunkiem jest to, aby jej poziom zawierał się w graniach 40 – 400 mg/dl. Kolejny wielki plus dla Dexcom’a.

Transmiter po podłączeniu do podstawki czujnika, stanowi zgrabną całość nie przeszkadzającą w codziennym życiu. Można się z nim kąpać w wannie, czy basenie lub brać prysznic. Nie wolno tylko korzystać z sauny, gdyż wysoka temperatura uszkodzi koenzym znajdujący się w elektrodzie, a służący do mierzenia stężenie glukozy. Tak, jak pisaliśmy na początku, maksymalna odległość na jaką nadajnik jest w stanie przesłać dane do odbiornika to 6 m. Nie są mu straszne nawet „grubsze” przeszkody w postaci ścian w budynku mieszkalnym. W trakcie testowego użytkowania odbiornik, pozostawiony w centralnym punkcie mieszkania, bez problemów odbierał sygnał z nadajnika. Cóż, nowa bateria robi swoje. Pewnie z biegiem czasu, gdy zacznie się wyczerpywać, układ będzie bardziej wrażliwy na przeszkody terenowe, ale to będzie można stwierdzić dopiero za kilka miesięcy.

Korzystanie z odbiornika jest niezwykle przyjemne. Dane są prezentowane w formie bardzo przejrzystego wykresu, który można w szybki i wygodny sposób przeskalowywać w zależności od potrzeb. Menu jest oczywiście w język polskim, nie jest skomplikowane i pozwala nawet bez zapoznawania się z instrukcją na bezproblemowe korzystanie z pełnej funkcjonalności systemu.

Niestety, podobnie jak w przypadku telefonów komórkowych, ekran jest mało czytelny w przypadku oświetlenia go silnym światłem na zewnątrz – i to nie tylko bezpośrednim światłem słonecznym, ale również światłem rozproszonym przy pełnym zachmurzeniu. Trzeba sobie wtedy pomagać przysłaniając ekran.

Rozwinięciem odbiornika jest aplikacja Dexcom Studio, służąca do sczytywania danych z urządzenia. Odbiornik standardowo wyświetla na ekranie wykres z wyników z ostatnich 24 godzin, a w swojej wewnętrznej pamięci przechowuje natomiast dane z 30 dni. Po wczytaniu danych do aplikacji, możemy dokonywać ich wielowymiarowej analizy. Co ważne, interfejs programu został spolszczony, zatem osoby nieznające angielskiego nie będą miały najmniejszych trudności w korzystaniu z oprogramowania.

Dexcom G4 Platinum - aplikacja Dexcom Studio

Dexcom G4 Platinum – aplikacja Dexcom Studio

Mankamenty?

Jedyny mankament na jaki natrafiliśmy w trakcie miesięcznego użytkowania systemu, to odklejający się plaster mocujący sensor po 10 dniach użytkowania. Ale czy aby na pewno jest to mankament, skoro producent przewidział sensor ‚tylko’ do siedmiodniowego użytkowania? Dlatego tak naprawdę, nie można się o to przyczepić. Na pewno ciężko będzie utrzymać plaster na miejscu w gorące, letnie dni, gdy pocimy się częściej i obficiej niż jesienią. Doświadczenie z plastrami mocującymi wkłucia od pompy insulinowej podpowiada nam, że wtedy dotrwanie do regulaminowych 7 dni będzie nie lada wyzwaniem.

Jakie są korzyści ze stosowania tego systemu.

Korzystając z Dexcom’a G4 Platinum możemy po raz pierwszy w historii CGM-ów polegać nie tylko na trendach, ale również na konkretnych wartościach glikemii. To niewątpliwy plus w stosunku do poprzednich rozwiązań tego typu.

Zastosowanie CGM-a na żywym organizmie pokazało jak ważne jest przestrzeganie czasu podania insuliny, zwłaszcza w kontekście spożywania produktów o dużym IG (indeksie glikemicznym). Wkrótce na naszych łamach zaprezentujemy również w bardzo ciekawej formie ‚eksperyment’, który zobrazuje omawiany tu przypadek. Materiał ten będzie zaprezentowany w ramach, współtworzonego przez nas, telewizyjnego cyklu edukacyjnego „Żyjmy zdrowo”.

Zdarzyło się także w trakcie testów, że Dexcom ujawnił swoją kolejną ogromną zaletę, a mianowicie zapobieganie poważnym powikłaniom, jaką niewątpliwe są następstwa hipoglikemii. Zwłaszcza takiej hipoglikemii, której nie możemy przeciwdziałać, ponieważ jesteśmy pogrążeni w głębokim śnie. Dzieki zaalarmowaniu przez Dexcom’a sen został przerwany i można było podjąć działania ‚ratunkowe’.

Na zdjęciach poniżej widać zarejestrowany incydent nocnego, silnego niedocukrzenia (wynik był poniżej dolnych wartości pomiarowych Dexcom’a, czyli poniżej 40 mg/dl) oraz zwyżkę glikemii po próbie ratowania się słodkim płynem.

DexcomG4_SMiA_10_www DexcomG4_SMiA_11_www DexcomG4_SMiA_12_www

Zdjęcia można powiększyć – aby to zrobić, wystarczy kliknąć na fotografię.

Warto wspomnieć też o dość ciekawym wrażeniu jakiego doświadcza się po odłączeniu elektrody. Efekt można porównać do „błądzenia we mgle”, kiedy to tracimy orientację w terenie i nie wiemy, w którą stronę się skierować, aby osiągnąć cel. Ten cel w naszym przypadku, to właściwy poziom glikemii, a CGM niezwykle ułatwia jego osiągnięcie.

I wreszcie… ile to wszystko kosztuje?

Za zestaw startowy trzeba zapłacić 5400 zł, a składa się on z:
• odbiornika wraz ze skórzanym etui, kablem USB, ładowarką wraz z 4 wymiennymi wtyczkami,
• transmitera (nadajnika),
• 2 elektrod (sensorów),
• drukowanej instrukcji obsługi w jęz. polskim

I kwota ta byłaby do jednorazowego przeżycia, gdyby nie fakt, że to tylko początek. Aby utrzymać całość, w skali miesiąca trzeba dysponować dość grubym portfelem. I tak: jedna elektroda kosztuje 250 zł, wystarcza na tydzień, ale… ale system umożliwia wielokrotne resetowanie czujnika, więc przynajmniej teoretycznie możemy jej używać dość długo. W przypadku naszego testowego użytkowania, udało się na każdej z dwóch otrzymanych elektrod „wytrzymać” 14 dni! Porównując to z konkurencją, gdzie cena sensora wynosi ok. 170 zł, a działać może on maksymalnie 6 dni, rachunek ekonomiczny przemawia za Dexcom’em. Czyli, na miesiąc ok. 500 zł na czujniki. I to wszystkie miesięczne wydatki? Niestety, niezupełnie…

Niezupełnie, ponieważ elementem podlegającym zużyciu jest również transmiter (nadajnik), a dokładniej znajdująca się w nim bateria. Wg danych producenta powinna ona działać przez przynajmniej 6 miesięcy. Załóżmy, że wytrzyma rok. A co po roku? Trzeba kupić nowy transmiter. Koszt to 300 $, czyli ok. 1000 zł.

Warto wspomnieć, że przed zakupem istnieje możliwość próbnego wypożyczenia systemu. Jest to operacja płatna, a jej koszty wynoszą odpowiednio 400 zł za wypożyczenie sprzętu (odbiornika i transmitera) oraz koszt zużytych elektrod (czujników) – po 250 zł za sztukę.

W dniu 26-go listopada 2012 r., firma Willcare Polska przekazała interesującą informację:

Już od stycznia 2013 r. każdy użytkownik glukometru CareSens N oraz Programu Dbam o Poziom Cukru będzie mógł 2 razy w roku wypożyczyć system stałego monitoringu Dexcom G4 na 14 dni. Koszt wypożyczenia to 250 zł.

Uwzględniając częstotliwość z jaką system wykonuje badania, czyli co 5 minut, w skali doby mamy 288 pomiarów, a w skali miesiąca 8640 wyników. Przeliczając to na opakowania pasków testowych, otrzymujemy 173 opakowania! Zakładając, że za opakowanie osoba z I typem cukrzycy płaci średnio 4 zł, to otrzymujemy kwotę blisko 700 zł. Czyli Dexcom przy użyciu dwóch elektrod miesięcznie wychodzi taniej w użytkowaniu! Oczywiście należy na to spojrzeć nieco z przymrużeniem oka, ponieważ: po pierwsze założyliśmy, że wystarczą tylko dwie elektrody; po drugie: opuszki naszych palców dość ciężko przeżyłyby taki nawał nakłuć; po trzecie: konia z rzędem temu, kto znajdzie lekarza POZ czy nawet specjalistę diabetologa, który wypisałby 173 opakowania pasków na miesiąc; a po czwarte: jakaż to byłaby uciążliwość i niewygoda, tak często robić badanie glukometrem…

Reasumując.

System CGM Dexcom G4 Platinum jest niewątpliwe ogromnym ułatwieniem dla osoby z cukrzycą, która chce mieć swoją słodką przypadłość pod kontrolą. I to niezależnie od tego, czy używa osobistej pompy insulinowej, czy reguluje poziom cukru za pomocą diety. Niestety, w polskich realiach należy go traktować raczej jako ciekawostkę – głównie za sprawą kosztów utrzymania jakie ze sobą niesie. Pozostaje nam zatem tylko zintensyfikować nasze działania mające na celu zmianę polityki zdrowotnej lansowanej przez rządzących i spowodowanie, aby wreszcie zrozumieli oni, że profilaktyka bardziej się opłaca niż leczenie powikłań.

Galeria zdjęć.

 

Facebook
Google+
http://smia.amrasoft.net/diagnostyka/dexcom-g4/
Twitter

One comment

  • Mariusz

    Jedno małe ale.
    Cena sensora u konkurencji to 170 zł. Z tym, że średnio wytrzymuje on również 2 tyg.
    Różnica polega jedynie na tym, że zamiast resetu, trzeba go odpiąć i uruchomić od nowa tak samo jak nowy. Miałem takie które wytrzymywały nawet 4 tyg. Czasami 10-12 dni a przeważnie 14 dni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *